🌿 Jak ciało komunikuje zmęczenie i że potrzebuje wsparcia?

 

Większość kobiet, które spotykam, mówi: „Jestem po prostu zmęczona. Ciężko mi się wstaje. trudno mi się zebrać. Ale przecież to normalne, prawda?”
Nie, nie jest.

O żadnej porze roku. Jesienią i zimą… też  nie!

Twoje ciało nie buntuje się przeciwko Tobie. Ono próbuje Ci pomóc.

Zamiast karać się za brak energii czy motywacji, warto na chwilę się zatrzymać i posłuchać, co ciało naprawdę chce Ci powiedzieć.
Jesienią jego głos staje się cichszy — ale też bardziej potrzebny niż kiedykolwiek.

 

1. Trudniej Ci się rano „obudzić do życia”

Jeśli potrzebujesz coraz więcej kawy, a mimo to czujesz, że działasz na pół gwizdka — to nie lenistwo.
To znak, że system energetyczny (Twoje nadnercza, tarczyca, układ nerwowy) jest przeciążony.

Ciało próbuje Ci powiedzieć:

„Zwolnij. Ja już nie mam z czego Cię pobudzać.”

Zamiast kolejnej dawki kofeiny — pomyśl o prawdziwym odpoczynku, o ciepłym śniadaniu i krótszej liście „muszę”.

 

2. Wieczorem masz większą ochotę na coś słodkiego

Jesienią to klasyk. Ale nie chodzi o brak silnej woli — tylko o to, że ciało szuka szybkiego źródła serotoniny i energii.
To jego sposób na radzenie sobie z mniejszą ilością światła i większym stresem.

Zamiast walczyć z zachciankami, zapytaj siebie:

„Czego dziś zabrakło w moim dniu?”
Ciepła? Spokoju? Bliskości?

Twoje ciało często pragnie nie cukru, a ukojenia.

 

3. Masz wrażenie, że jesteś „opuchnięta” lub cięższa niż zwykle

Nie zawsze to kwestia diety. Często to zastój w systemie oczyszczania, który jesienią pracuje wolniej.
Brak ruchu, mniej wody, więcej ciepłych posiłków – to wszystko sprawia, że organizm nie radzi sobie z odprowadzaniem toksyn i wody.

Ciało mówi wtedy:

„Pomóż mi się oczyścić, żebym znów mogło działać lekko.”

Dodaj do dnia trochę ruchu, więcej wody, mniej przetworzonej soli – i zobacz, jak szybko poczujesz różnicę.

 

4. Czujesz się rozdrażniona, choć „nie ma powodu”

To sygnał, że system nerwowy jest przeciążony i potrzebuje równowagi.
Kiedy jesteśmy zmęczone, nasze ciało reaguje emocjami — nie dlatego, że jesteśmy „za wrażliwe”, ale dlatego, że nie ma już rezerw na kontrolowanie napięcia.

To jak lampka „check engine” — nie ignoruj jej.
Zatrzymaj się, weź kilka głębszych oddechów, zrób coś, co przywraca Ci kontakt ze sobą.

 

5. Trudniej Ci się skupić, a głowa jest jak we mgle

To niekoniecznie problem z pamięcią, tylko z… przepływem energii.
Kiedy organizm jest przeciążony toksynami, stresem lub brakiem snu, mózg po prostu nie ma paliwa, by działać klarownie.

Ciało wtedy mówi:

„Zanim ruszymy dalej, potrzebuję się oczyścić i odetchnąć.”

Zamiast sięgać po suplement „na koncentrację”, daj sobie kilka dni prostszego jedzenia, więcej wody i snu.

Podsumowanie

Twoje ciało zawsze próbuje działać na Twoją korzyść.
Zmęczenie, zachcianki, ciężkość – to nie przeszkody. To komunikaty.
Sygnały, że czas zadbać o siebie inaczej.Nie przez kontrolę, ale przez zrozumienie.

 

Jeśli chcesz nauczyć się czytać te sygnały i odzyskać lekkość tej jesieni…

Zapisz się na mój LIVE „Odkryj najważniejszą zasadę oczyszczania o której nikt nie mówi!


Sprawdź, który system Twojego organizmu potrzebuje wsparcia –
dowiedz się, jak w naturalny sposób oczyścić organizm i odzyskać energię”.

 

Dowiesz się:

  • Poznasz, 5 systemów oczyszczania organizmu – i nauczysz się u siebie rozpoznawać te, które wymagają wsparcia
  • Dowiesz się, czemu większość „detoksów” nie działa – i jak wspierać ciało mądrze, bez presji i wyrzeczeń
  • Odkryjesz najważniejszą zasadę skutecznego oczyszczania, o której nikt nie mówi
  • Zrozumiesz skąd naturalnie mieć energię i lekkość codziennie
  • otrzymasz specjalny e-book dla uczestników – pozwoli Ci dokładnie sprawdzić, które części Twojego organizmu potrzebują wsparcia

[Zapisz się tutaj »]

 

Twoje ciało nie walczy z Tobą.
Ono Cię chroni — nawet wtedy, gdy masz ochotę na coś słodkiego o 22:00.
Jesienią wysyła nam subtelne sygnały, że potrzebuje wsparcia… tylko my nauczyłyśmy się je ignorować.

Chcesz sprawdzić, co mówi Twoje ciało? Dołącz do spotkania LIVE!

Dlaczego jesienią warto jeść inaczej?

Dlaczego jesienią warto jeść inaczej (albo choć trochę inaczej)?

(i jak ta zmiana wpływa na Twoje zdrowie, energię i lekkość)

Kiedy przychodzi jesień, większość z nas wciąż trzyma się letnich nawyków: sałatek, zimnych koktajli, świeżych owoców prosto z lodówki.
A potem… spada energia, pojawiają jesienne chandry częściej sięgamy po słodycze, zaczynają doskwierać infekcje, a odchudzanie idzie jak po grudzie – zaczynają wpadać jesienne i zimowe kilogramy.

Dlaczego tak się dzieje? Bo nasz organizm zmienia potrzeby wraz z porą roku. Jesienią i zimą potrzebuje ciepła, regeneracji i ochrony. I właśnie dlatego jedzenie nieco inaczej, działa jak naturalne wsparcie — dla ciała, odporności i Twojej lekkości.

 

Wystarczą małe zmiany, a będziesz miała:

  1. Lepsze trawienie i mniej wzdęć

Ciepłe jedzenie jest łatwiejsze do strawienia niż zimne i surowe. Zamiast „gasić” Twój układ pokarmowy lodowatymi koktajlami, możesz go wspierać owsianką czy pieczonymi jabłkami. Efekt? Brak ciężkości, mniej wzdęć i lekkość na co dzień.

  1. Więcej energii w ciągu dnia

Surowe jedzenie w chłodne dni potrafi osłabiać i wychładzać organizm. Ciepłe zupy, gulasze czy rozgrzewające herbatki dają energię, której jesienią często brakuje. Dzięki temu łatwiej utrzymać dobre samopoczucie i motywację do działania.

  1. Silniejsza odporność

Rozgrzewające posiłki wspierają krążenie i naturalne mechanizmy obronne organizmu. A to oznacza mniej infekcji i przeziębień — zwłaszcza w sezonie, kiedy wszyscy wokół kichają i kaszlą.

  1. Łatwiejsze odchudzanie bez presji

Jesień to trudny czas na klasyczne odchudzanie — wiele osób czuje większy apetyt, podjada słodycze i rezygnuje z diety.
Sekret tkwi w proporcjach: wystarczy zmniejszać ilość zimnych i surowych posiłków, a zwiększać te ciepłe i odżywcze. To małe zmiany, które robią ogromną różnicę — bez wyrzeczeń i frustracji.

 

Jak to zrobić w praktyce?

Nie musisz rezygnować z ulubionych smaków. Ani rzucać sałaty. Wystarczą choćby małe zmiany!

  • sałatki → pieczone warzywa z ziołami: surowe warzywa trudniej się trawią i … wychładzają organizm – warto zwiększyć ilość pieczonych w posiłkach np. dyni, batatów, marchewki, buraczków. Dadaj też rozgrzewające zioła np. tymianek, majeranek, czy rozmaryn
  • koktajle → owsianki z ciepłym mlekiem roślinnym: Ciepła owsianka z dodatkiem rozgrzewających przypraw (cynamon, imbir, kardamon) i ciepłego mleka roślinnego (np. migdałowe, owsiane) to idealny posiłek na rozpoczęcie dnia. Odżywia i ogrzewa, przygotowując organizm na resztę dnia. Możesz wzbogacić ją o nasiona (len, chia) i orzechy, które dostarczają zdrowych tłuszczów.
  • surowe owoce → pieczone np. jabłka z cynamonem: surowe owoce, szczególnie te z cytrusów czy banany, mają działanie ochładzające. Jesień to doskonały czas na lokalne, sezonowe owoce, takie jak jabłka czy gruszki. Upiecz je z dodatkiem cynamonu, który poprawia krążenie i ogrzewa. Dzięki temu organizm łatwiej je strawi i przyswoi ich cenne składniki.
  • zimne napoje → herbatki ziołowe lub ciepła woda z imbirem: zimne napoje osłabiają trawienie i wychładzają organizm. Zastąp je ciepłą wodą lub rozgrzewającymi herbatami ziołowymi, np. z pokrzywy (wspiera oczyszczanie), rumianku (uspokaja) czy kwiatu lipy (wspiera odporność). Ciepła woda z plasterkiem imbiru i odrobiną miodu to doskonały sposób na wzmocnienie odporności i rozgrzanie od środka. Szczególnie rano!
  • koktajle → rozgrzewające kakao: zimne koktajle na bazie mleka i słodkich dodatków mogą przyczyniać się do powstawania śluzu w organizmie, co jest niepożądane w jesieni. Zamiast tego, sięgnij po ciepłe, ceremonialne kakao z dodatkiem rozgrzewających przypraw, takich jak szczypta chili, kardamon czy goździki. Kakao jest bogate w magnez i antyoksydanty, a w takiej formie dostarcza ciepła i odżywienia.

 

Pamiętaj – tylko nie wóz albo przewóz. Nie musisz lecieć teraz na rozgrzewających owsiankach, zupie dyniowej i pieczonych batatach.

Ale warto być w zgodzie z organizmem, a nie wbrew niemu.

Jeśli wprowadzisz nawet drobne zmiany:

  • poczujesz więcej energii,
  • będziesz miała lepszy nastrój i ominą Cię jesienne chandry
  • będziesz mniej wrażliwa na wahania temperatury
  • odporność się wzmocni
  • poczujesz się naturalnie lekko
  • zimowe kilogramy nie będą straszne

 

Jeśli chcesz to poczuć – dołącz do Codziennie Lżejsza.

Razem zadbajmy o siebie bardziej tej jesieni!

 

domowe wędliny

Jak przygotować zdrową wędlinę w domu? Poznaj najlepsze domowe przepisy!

Czy kiedykolwiek zastanawiałaś się, co tak naprawdę znajduje się w wędlinach, które kupujesz w sklepie?

Wiele z nich zawiera konserwanty, sztuczne dodatki i składniki, które mogą negatywnie wpływać na zdrowie Twoje i Twojej rodziny.

Dlatego coraz więcej osób szuka zdrowszych alternatyw – i właśnie dlatego na bazie doświadczeń w pracy jaki dietetyk oraz prowadząca od ponad 8 lat warsztaty kulinarne przygotowałam e-book, „Domowe Wędliny”.

 

Dlaczego warto przygotowywać własne wędliny?

  1. Zdrowie i jakość: domowe wędliny to gwarancja, że wiesz, co jesz. Każdy składnik jest pod Twoją kontrolą, co pozwala unikać niepotrzebnych chemicznych dodatków i konserwantów. Dzięki temu możesz cieszyć się zdrowymi posiłkami bez kompromisów na smaku.
  2. Łatwość i oszczędność czasu: wbrew pozorom, przygotowanie własnych wędlin nie musi być skomplikowane ani czasochłonne. W e-booku znajdziesz proste przepisy, które pozwolą Ci przygotować pyszne wędliny naprawdę szybko. Idealne rozwiązanie dla zapracowanych kobiet, które cenią sobie zdrowe posiłki.
  3. Kontrola nad składnikami: wybierając składniki do domowych wędlin, masz pewność, że są one najwyższej jakości. Możesz używać świeżych ziół, chudego mięsa i naturalnych przypraw, tworząc potrawy dostosowane do Twoich potrzeb i smaku.

 

Co znajdziesz w e-booku „Domowe Wędliny”?

  • 32 wyjątkowe przepisy na różnorodne wędliny, które z łatwością przygotujesz w domu.
  • Praktyczne porady, które ułatwią Ci cały proces, nawet jeśli dopiero zaczynasz swoją przygodę z domową produkcją wędlin.
  • Inspiracje na zdrowe, dietetyczne wersje wędlin, idealne dla osób dbających o linię.

 

Dlaczego warto przygotować swoje wędliny?

  • Zdrowa alternatywa: wybierając domowe wędliny, unikasz szkodliwych dodatków i konserwantów, które często występują w produktach sklepowych.
  • Satysfakcja: nic nie daje takiej radości jak przygotowanie czegoś pysznego samodzielnie i podzielenie się tym z bliskimi. Domowe wędliny to sposób na zdobycie uznania rodziny i znajomych.
  • Ekonomia: przygotowywanie wędlin w domu to nie tylko zdrowie, ale też oszczędność. Unikasz kosztów gotowych produktów i rzadziej odwiedzasz sklep.

 

Nie czekaj, zacznij już dziś!

Poznaj przepisy e-booka „Domowe Wędliny” i odkryj, jak łatwo możesz zmienić swoje nawyki żywieniowe na zdrowsze.

Przekonaj się, że domowe wędliny mogą być pyszne, zdrowe i proste do przygotowania.

Twoja rodzina na pewno to doceni, a Ty zyskasz pewność, że serwujesz to, co najlepsze.

 

 

Pobierz e-book teraz i zacznij swoją przygodę z domowymi wędlinami!

5 przyczyn, że odchudzanie nie wychodzi

„Dlaczego odchudzanie po 40 nie wychodzi? 

Poznaj 5 ukrytych przyczyn, o których nikt nie mówi”

Odchudzanie po 40 roku życia często przypomina podróż pod górę – niejednokrotnie wydaje się, że robisz dwa kroki w przód, a potem znowu jeden w tył. 

Jeszcze kilka lat temu może było łatwiej – mniej stresu, więcej energii, organizm współpracował. 

Teraz jednak każdy kilogram zdaje się przyklejać na stałe, a każdy dzień na diecie wydaje się walką z samą sobą. 

Jeśli zastanawiasz się, dlaczego nie możesz schudnąć, nawet gdy starasz się tak bardzo, to wiedz, że nie jesteś sama. 

Poznaj 5 przyczyn, które mogą sabotować Twoje odchudzanie!

1. „Znowu zawiodłam…” – myślenie w kategoriach „wszystko albo nic”

Ile razy zaczynałaś tydzień z pełnym zaangażowaniem, trzymając się zdrowych nawyków i starannie planując posiłki? A potem nadchodzi trudny dzień – stres w pracy, zmęczenie po całym tygodniu – i nagle sięgasz po coś, co według Twojego planu „nie było dozwolone”. Wtedy pojawia się myśl: „Już po wszystkim, cały tydzień na nic”. To właśnie myślenie w kategoriach „wszystko albo nic” jest jednym z największych wrogów odchudzania po 40. Odchudzanie nie wymaga perfekcji, ale konsekwencji. Nie jedno potknięcie decyduje o Twoim sukcesie, ale umiejętność powrotu na właściwą ścieżkę bez samokrytyki.

2. „Muszę coś zjeść, żeby się uspokoić” – jedzenie emocjonalne

Kobiety po 40 roku życia często zmagają się z emocjonalnym jedzeniem. Stres, zmęczenie, poczucie samotności czy frustracja – to wszystko może prowadzić do jedzenia nie z głodu, ale z potrzeby ukojenia emocji. Pamiętasz ten moment, kiedy po trudnym dniu sięgnęłaś po czekoladę, bo „zasłużyłaś na coś dobrego”? Jedzenie emocjonalne może skutecznie sabotować Twoje wysiłki, jeśli nie rozpoznasz i nie nazwiesz swoich emocji. Czasem to nie głód domaga się zaspokojenia, ale potrzeba wsparcia, odpoczynku lub chwili dla siebie.

3. „Chcę szybko schudnąć” – nierealistyczne oczekiwania

W świecie, gdzie media bombardują nas obietnicami „-10 kg w miesiąc” czy „dieta cud w 14 dni”, łatwo stracić z oczu rzeczywistość. Każdy kilogram zdobywałaś latami, a odchudzanie po 40 nie będzie szybkie. Realistyczne oczekiwania to klucz do sukcesu. Daj sobie czas na zmianę – kilogram po kilogramie, krok po kroku. Często liczy się nie to, jak szybko schudniesz, ale jak trwała będzie ta zmiana. Doceniaj małe sukcesy i bądź dla siebie wyrozumiała.

4. „Przecież jem zdrowo!” – zdrowe, ale za dużo

Często słyszysz od siebie: „Dlaczego nie mogę schudnąć, skoro jem zdrowo?” Jedzenie pełnoziarnistych produktów, orzechów, awokado czy innych zdrowych przekąsek to świetne nawyki, ale pamiętaj, że nawet zdrowe jedzenie ma kalorie. Po 40 roku życia nasz metabolizm jednak nieco zwalnia, a kontrola porcji staje się kluczowa. Zdrowe nawyki to nie tylko wybór wartościowych produktów, ale również słuchanie sygnałów sytości i nauka odróżniania prawdziwego głodu od potrzeby jedzenia „na wszelki wypadek”.

5. „Dlaczego na mnie to nie działa?” – brak spersonalizowanej strategii

Odchudzanie po 40 roku życia to nie sprint, a raczej długodystansowy bieg, który wymaga indywidualnego podejścia. Może próbowałaś diet, które działały na koleżanki, ale na Ciebie niekoniecznie. Twoje ciało, styl życia, preferencje są wyjątkowe. Zamiast zmuszać się do przestrzegania sztywnych zasad diety z internetu, warto poszukać spersonalizowanego planu, który uwzględni Twoje potrzeby i nawyki. Takiego, który będzie dla Ciebie naturalny i możliwy do utrzymania w dłuższej perspektywie.

Podsumowanie

Jeśli czujesz, że odchudzanie po 40 to ciągła walka, pamiętaj, że nie jesteś sama. To normalne, że ciało zmienia się z wiekiem, a to, co działało kiedyś, teraz wymaga modyfikacji. Ważne, by być dla siebie wyrozumiałą, rozpoznawać swoje potrzeby i nie poddawać się, nawet gdy nie jest idealnie. Masz w sobie siłę, by pokonać te przeszkody i znaleźć swoją własną drogę do zdrowia i równowagi. Twoja podróż zaczyna się od małych kroków – i każdy z nich ma znaczenie. 🌸

Chcesz schudnąć omijając te 5 przeszkód? Dołącz do Codziennie Lżejsza!

Czy węglowodany są winne, że nie chudniesz i jesteś zmęczona?

Mit obalony – czy to na co dzień, czy kiedy wybieramy coś na szybko – to nie węglowodany są problemem! 🥖🍕

Wystarczy wiedzieć, jak z nich korzystać! 💡

Mądrze i tak, aby mieć energię i czuć się lepiej w swoich ubraniach 😇

bo to nie one są problemem!

➡️Tylko to, że wybieramy szybkie opcje, jak pierogi, kanapka, batonik, pizza… 🥟🍫

🙈 …nie myśląc o PROPORCJACH, kaloriach, ani jakości tych produktów.

 

Ale można to zmienić!

🤔 Pamiętaj o odpowiedniej ilości białka w posiłku – przynajmniej 25g 🍗

🫒 I o zdrowym tłuszczu – np. łyżce oliwy, pestkach, nasionach, czy kawałku awokado! 🥑

Zwróć też uwagę na porcje – np. ile dodatkowych kalorii dostarczasz, sięgając po prawie całą paczkę pierogów… głównie w postaci węglowodanów!

 

Jak wybrać gotowe zdrowe dania ze sklepu

Szybkie życie, mało czasu na gotowanie… rozumiem to!

Czasem trzeba kupić coś gotowego – ale, jak wybrać zdrowo?

Bo gotowe zdania nie muszą być niezdrowe – ale często… są.

Dlatego poznaj 5 wskazówek, które pomogą Ci wybrać zdrowo!

  1. Czytaj etykiety – im krótsza lista składników, tym lepiej, unikaj „dziwnie” brzmiących nazw – skrobia modyfikowana to nie jedzenie, glutaminiany, monoglicerydy, sorbiniany, propioniany i beznoesany też nie… babcia nie nazwałaby jedzeniem? ODŁÓŻ! A jak znajdziesz jakiś jeden podejrzany składnik… trudno, o czysty skład nie będzie łatwo, więc odpuść, przeżyjesz
  2. Zawsze uzupełnij białko do 20-30g na posiłek, a jak znajdzie się miejsce na zdrowe tłuszcze (oliwa, orzechy, pestki czy awokado – super) – więcej skąd brać białko NIE gotując w oddzielnej rolce – poszukaj na profilu @codziennie.lżejsza
  3. Uzupełnij o warzywa (połowa talerza) ZAWSZE (może być gotowa surówka – ale jedna zawiera skrobię modyfikowaną i zagęszczacze, więc szukaj takiej, co nie zawiera…)

Ale to jeszcze bardziej Ci pomoże:

  1. Sprawdź kolejność, w której są wypisane składniki – od największej do najmniejszej zawartości w produkcie NIE kupuj tych, gdzie cukier, tłuszcz jest na pierwszym miejscu!)
  2. Porównaj składy produktów od różnego producenta – jeden naleśnik z serem może zawierać sorbinian i skrobię modyfikowaną, inny już nie!

WYBIERZ TEN Z KRÓTSZYM SKŁADEM

  1. Sprawdzaj pochodzenie mięsa – MOM stanowczo odłóż (to jest przemielone „wszystko”)
  2. Możesz posłużyć się aplikacjami na telefon np. zdrowe zakupy (popularna i fajna, ale nie traktuj takich pomocników jak wyroczni, bo niewiele może zostać do jedzenia….)

Nie daj się zwariować: Czytanie etykiet nie musi być skomplikowane – zacznij od tych prostych wskazówek!

Szukasz zdrowego sposobu, jak mieć zdrowe posiłki i to BEZ gotowania?

Patrz niżej!

Plan diety ZERO gotowania (lub wybór posiłków) dopasowany do Ciebie kalorycznie.

Z przepisami, które przygotujesz SZYBCIEJ niż odgrzejesz gotowe danie ze sklepu!

SPRAWDŹ też BONUS! – e-book z 23 propozycjami na dania gotowe ze sklepu skomponowane w ekspresowe zdrowe posiłki!

Jedna z najważniejszych rzeczy w odchudzaniu, których nauczyło mnie ponad 17 lat pracy jak coach diety

Przez 17 lat pracy jako coach odchudzania nauczyłam się jednej, najważniejszej rzeczy: nie potrzebujesz cudownych diet, modnych sposobów żeby osiągnąć swój cel.

Jedyne, czego naprawdę potrzebujesz, to poznać siebie…

Opowiem Ci o tym…

Kiedy dowiesz się, czego naprawdę potrzebujesz i zadbasz o to, schudnięcie przestaje być wyzwaniem. Dbanie o siebie staje się naturalne, idealnie wpasowuje się w codzienny rytm. Wtedy przychodzą efekty. Lekko, bez wysiłku.

Bo wiele kobiet, możliwe że podobnie jak Ty, walczy nie tylko z kilogramami, ale także ze stresem, emocjami, brakiem czasu dla siebie, z poczuciem, że nie są szczęśliwe…

Więc osiągnięcie sukcesu to nie kwestia diety ani coraz to nowszych sposobów na podjadanie czy fit zamienników słodyczy. A często na tym wiele osób poprzestaje, odmierzając kolejne jojo w kilogramach i coraz większych wyrzutach sumienia.

Sukces przynosi równowaga i harmonia – w Tobie i w Twoim życiu. Sukces to wiedza, o co musisz zadbać, i codzienne wybory.

A teraz wyobraź sobie, że odchudzanie to podróż, nie wyścig.

Podróż, w którą zabierasz potrzebne rzeczy: ulubione jedzenie, wygodne ubrania, swoje hobby. Poczucie, że dbasz o siebie, spokój…

Podróż, w której dzieją się małe, ciekawe zmiany, potknięcia wzmacniają, a najmniejsze sukcesy cieszą.

Podróż, w której potrzebujesz… no właśnie.

Odpowiedz sobie teraz na 2 pytania:

·       dlaczego to, co chcesz zrobić jest dla Ciebie ważne

·       i o co potrzebujesz zadbać

Dopiero tu liczy się co, z kim, jak to zrobisz! W zgodzie ze sobą.

Tak właśnie osiąga się rezultaty – bez wysiłku, bez wyrzeczeń i spinania się. Na trwałe.

Wtedy każdego dnia jest lżej. Na wiele sposobów.

głód sytość odchudzanie hamburger sałatka

9 sekretów sytości, czyli jak się odchudzać i nie być głodnym

Brzmi znajomo? Właśnie coś zjadłaś, ale dalej masz ochotę na więcej. Albo dopiero co zjadłaś, a znowu zgłodniałaś… I jak tu dotrwać do kolejnego posiłku? I nie podjeść? Jak ze sobą nie zwariować?

Co wpływa na fakt, że jeden posiłek jest bardzo sycący, a po innym głodniejesz bardzo szybko?

Jest kilka rzeczy, na które musisz zwrócić uwagę, poznaj 9 sekretów sytości posiłku:

1. OBJĘTOŚĆ POSIŁKU. Czy posiłek był duży, czy mały? Objętość, czyli wielkość posiłku ma znaczenie! Jeśli twój żołądek nie napełni się odpowiednio – sytość poczujesz na krótko, o ile w ogóle poczujesz.

2. ZAWARTOŚĆ BIAŁKA. Czy zawierał białko w odpowiedniej ilości – czyli przynajmniej 10-15g? Jeśli nie – uczucie sytości może się nie pojawić.

3. WARTOŚĆ ODŻYWCZA. Czy to był posiłek pełny witamin, minerałów, zdrowych tłuszczy? Czy raczej byle co, na szybko? Jeśli z jedzeniem nie dostarczysz sobie wartości odżywczych  – organizm będzie upominał się o swoje włączając głód.

4. TEMPO JEDZENIA. Zjadłaś szybko, czy powoli delektując się każdym kęsem? Twój organizm potrzebuje przynajmniej 10-15 minut, żeby poczuć sytość. Im wolniej jesz, tym dla uczucia sytości lepiej!

5. ZAWARTOŚĆ BŁONNIKA. Czy w posiłku były świeże warzywa, owoce, produkty pełnoziarniste? Tak? Brawo. Twój organizm będzie bardziej syty i na dłużej. A jelita kochają takie posiłki – oczyszczą się lepiej i szybciej.

6. KOMPOZYCJA POSIŁKU, Posiłki dobrze skomponowane, złożone przynajmniej z 2 składników np. białka + tłuszcze (serek + orzechy, jajko + awokado itp.), białka + węglowodany (jogurt + owoce, mięso + warzywa, mięso + kasza, maślanka + pączek), węglowodany + tłuszcze (owoce + orzechy, warzywa + sos vinegret) itp. dadzą poczucie sytości na dłużej.

7. WODA. Czy pijesz wodę? Łatwiej o sytość, kiedy pijesz jej odpowiednie ilości (przynajmniej 30ml/ 1 kg masy ciała). Organizm często sygnalizuje uczuciem głodu – że chce mu się pić. I jak pić nie dostaje, to będzie … bardziej głodny i częściej!

8. REGULARNOŚĆ. Czy jesz w miarę regularnie? Organizm lubi podobne pory posiłków każdego dnia. Jeśli zadbasz o regularność – odwdzięczy się uczuciem głodu w odpowiednich momentach – czyli przypomni o potrzebie zjedzenia posiłku. Łatwiej Ci tez będzie się wtedy najeść, nawet mniejszym posiłkiem.

9. UWAGA NA CUKIER! Same słodycze na posiłek? To proszenie się o głód. I to nawet nieustający. Zadbaj, żeby pojawiały się PO posiłku, a nie zamiast. W ten sposób zapanujesz lepiej nad poziomem cukru we krwi – a lepsza kontrola nad tym = większa sytość!

Zrób to, gwarantuję, że to działa!