Odchudzałam się wiele razy, ale rezultaty przyszły wtedy, kiedy pojawiła się
motywacja w postaci daty ślubu. Pomyślałam teraz, albo nigdy. Ten dzień był dla mnie
ogromną motywacją.
Wcześniej przerabiałam już mnóstwo diet, po których odechciewało mi się
wszystkiego. Postanowiłam więc, że tym razem to zbyt ważne i spróbuję z Magdą.
Kiedy w pierwszym tygodniu spadło 2,5 kg – pomyślałam WOW taki wynik tylko w 7
dni i wcale nie było jakoś wielce trudno. Po około miesiącu diety u Madzi
zdecydowanie polepszyło mi się samopoczucie, miałam więcej energii, a nie ciągle
senność, motywacja mi wzrosła do wszystkiego, ubrania coraz lepiej wyglądały a ja
czułam się sama ze sobą wspaniale. To był tak naprawdę początek drogi.
Łącznie do ślubu zgubiłam 16 kg. Gdy nadszedł ten Nasz Dzień, a ja wysiadłam z
auta pod kościołem niektórzy goście zastanawiali się czy to na pewno ja, czy
przypadkiem nie pomylili uroczystości. Nie muszę pewnie wspominać, z jaką radością
oglądałam później siebie na filmie czy na zdjęciach sama nie dowierzając, że mi się
udało 😊!
Gdy już osiągnęłam swoją wagę byłam świadoma, co zrobić aby ją utrzymać bo wbrew
pozorom moim zdaniem to jest najtrudniejsze, kontrola samego siebie.
Uważam z perspektywy – a od tamtego czasu w pierwszej ciąży, kiedy przytyłam 30 kg
– udało mi się znowu wrócić do swojej wagi! Że naprawdę warto poznać zasady
Magdy. Dla swojego zdrowia, dla odbicia w lustrze i lepszego samopoczucia warto
zostawić wszystkie stare nawyki na zawsze!”

